Lekarz neurolog pomaga dziadkowi


Jakiś czas temu mój dziadek zaczął uskarżać się na bóle głowy, które trapiły go do tego stopnia, że zdarzało się, iż nie był w stanie zmrużyć oka przez całą noc. Postanowiłem coś tym zrobić i wpisałem w wyszukiwarce internetowej hasło „lekarz neurolog”. Wyświetliło mi się bardzo dużo wyników. Jako mieszkaniec województwa dolnośląskiego, wybrałem klinikę znajdującą się we Wrocławiu. Miałem tam jedynie godzinę jazdy autostradą co miało niebagatelne znaczenie, ponieważ dziadek był już w sędziwym wieku i niezbyt dobrze znosił jakiekolwiek podróże. Trzy dni później staliśmy już u stóp dziesięciopiętrowa, w którym przyjmował lekarz specjalizujący się w dziedzinie neurologii. Czytałem trochę o nim w Internecie i muszę powiedzieć, że byłem pod sporym wrażeniem.

Zdecydowana większość ludzi wypowiadała się o nim w pozytywnym tonie, żywiłem więc nadzieję, że zdoła on pomóc mojemu drogiemu dziadkowi. Po wjechaniu windą na szóste piętro zlokalizowaliśmy tabliczkę z napisem „lekarz neurolog” wiszącą na drzwiach znajdujących się na samym końcu długiego korytarza po prawej stronie. Chwilę później przyglądałem się już jak lekarz bada dziadka. Szczęśliwie okazało się, że to nic poważnego i po przepisaniu kilku leków mogliśmy wracać do domu. Minęły dwa tygodnie, a dziadkowi nic już nie dolega.